Ankieta


wyniki

Pierwsze spotkanie: Węgry (Felsopetenyi), listopad 2011r.

Na początku listopada 2011r. na Węgrzech odbyło się pierwsze robocze spotkanie  grup projektowych partnerskich szkół z  Węgier, Rumunii, Turcji, Katalonii  i Włoch. Uczestnicy spotkania  dyskutowali  o realizacji zadań projektowych, wymienili się pierwszymi doświadczeniami. Warto odnotować, że w wyniku  uczniowskich projektowych działań powstało logo projektu, grupy  zadaniowe, które realizują już swoje zamierzenia.

 

Wizyta we Włoszech, marzec 2012r. Viva la primavera! czyli pierwszy dzień wiosny w słonecznej Italii

Włosi  byli gospodarzami drugiego (po węgierskim) spotkaniu, które odbyło się w uroczym miasteczku Monselice, położonym niedaleko Wenecji. Młodzieżowe delegacje wymienionych państw wraz z nauczycielami stanowili blisko czterdziestoosobową grupę, mającą wspólnie spędzić blisko pięć dni na wzajemnym poznawaniu się, rozmowach, spotkaniach oficjalnych oraz, rzecz jasna, zwiedzaniu okolicznych wspaniałości ( np. Plac Świętego Marka wraz z bazyliką, fabryka w  Murano, w pobliskim Burano zaś zachwyciły nas hafty, koronki oraz prześliczne, kolorowe domki, dziesiątkami i setkami wyrastające wzdłuż obecnych wszędzie kanałów. Zmęczeni, ale zachwyceni wróciliśmy do Monselice, gdzie wszystkich uczestników wymiany czekał „wieczór z pizzą”, smakowicie przyrządzaną przez tutejszych mistrzów kuchni. Środa poświęcona była na uroczyste powitanie międzynarodowej delegacji w Istituto Comprensivo Statale „G. Zanellato” w Monselice, gdzie młodzież z poszczególnych krajów prezentowała wysokiej próby program artystyczny, a następnie - na poznawanie codziennego życia włoskiej szkoły. Uczniowie wspólnie z goszczącymi ich kolegami, uczestniczyli w lekcjach oraz zajęciach, nauczyciele zaś wymieniali doświadczenia nabyte w pracy z młodzieżą oraz omawiali realizację zaplanowanych na następne miesiące kwestii projektowych. Popołudnie upłynęło nam na zwiedzaniu miejscowych zabytków (siedem miniatur rzymskich kościołów oraz relikwie świętego Walentego), podziwianiu krajobrazu, kupowaniu pamiątek oraz szlifowaniu języków obcych, głównie angielskiego.

Gimnazjum w Czerwonaku reprezentowała grupa pięciu uczennic ( Paulina Bachorska, Laura Czudzińska, Magdalena Cwojdzińska, Monika Młynarczyk, Patrycja Sobolewska) i dwóch nauczycielek: p. Donaty Olszewskiej i p. Agnieszki Homa.

 

 

Trzecie spotkanie szkół partnerskich

Hiszpania  21 – 25 maja 2012

  

            W trzecim projektowym spotkaniu, które miało miejsce w szkole partnerskiej Escola Jaume II w miejscowości El Perelló w Katalonii (w Hiszpanii) uczestniczyli uczniowie i nauczyciele z Włoch, Turcji, Rumunii, Węgier oraz Polski. Naszą szkołę reprezentowali nauczyciele - Małgorzata Piątek-Żak, Aleksandra Gilewicz i Jarosław Weber oraz uczniowie – Danuta Śmigielska, Marta Nowak, Marta Michałowska, Weronika Świętek, Anna Butrymowicz i Adam Jankowiak.

            Na lotnisku w Barcelonie powitała nas koordynatorka projektu w Katalonii – Judith, nauczycielka języka angielskiego. Wwraz z innymi grupami zostaliśmy przewiezieni autokarem do miasteczka El Perello, oddalonego o 150 kilometrów od Barcelony.

Już u progu szkoły w El Perello czekał na nas mer miasteczka oraz dzieci w tradycyjnych katalońskich strojach. To spotkanie zapoczątkowało oficjalne powitanie. Flagi narodowe i hymn państwowy towarzyszył każdej z  grup, wchodzących na uroczystość. Uczniowie z poszczególnych państw zaprezentowali przygotowany wcześniej tradycyjny taniec narodowy. Polacy zatańczyli poloneza do muzyki z filmu Pan Tadeusz. Ogromne wrażenie zrobił na nas taniec turecki, postrzegany przez nas jako niezwykle egzotyczny oraz   kataloński taniec z kijami,  zwany bastoners.

            Uczestniczyliśmy także w  lekcjach ci zajęciach projektowych.  Po wytężonej pracy udaliśmy się na obiad do szkolnej stołówki. Menu stanowiły typowe hiszpańskie potrawy: krewetki, paellę – potrawę z ryżu, z mięsem oraz owocami morza.

            Dzień ekologiczny spędziliśmy w  Parku Wiatru – elektrowni wiatrowej. W Parku Wiatru w El Perello  wytwarza się 97,5 milionów kWh/rok dla 30 000 domów.

W tym dniu,  ostatnim programu było w tym dniu odwiedzenie Muzeum Miodu. Przewodnik  w fascynujący sposób opowiedział nam  o życiu pszczół, wytwarzaniu przez nie miodu i produkcji miodu w fabryce. Wielkie emocje wzbudziła w nas wycieczka do uli. Wszyscy otrzymaliśmy odpowiednie pszczelarskie kombinezony, rękawiczki i maski. Przewodnik otworzył ule, wyjął ramki z pszczołami, z którymi śmiałkowie pozowali do zdjęć.

            Kolejny dzień obfitował  w  wielkie emocje. Zwiedzaliśmy Barcelonę. Już w drodze do Hiszpanii, w samolocie i na lotnisku, zaczytywaliśmy się w przewodnikach, opisujących Barcelonę. Pierwszym punktem wycieczki był stadion piłkarski Camp Nou. Niestety, mogliśmy go podziwiać tylko na zewnątrz, gdyż barierą okazały się ceny biletów wstępu. Zobaczyliśmy także kościół Sagrada Familia, którego budowę rozpoczęto w 1882 roku i nadal jest w bodowie, trzy domy słynnego architekta Barcelony Antonio Gaudiego, przeszliśmy też słynnym deptakiem La Rambla.

            W piątek, pełni wrażeń, troszkę zmęczeni, ale szczęśliwi udaliśmy się na lotnisko. Jakież było nasze zdziwienie, gdy na podłodze lotniska zobaczyliśmy ogromną ilość papierów i gazet! Okazało się, że była to jedna z form protestu ekipy sprzątającej. Podróżni robili sobie pamiątkowe zdjęcia na dowód tak niecodziennej sytuacji.

            Kolejne spotkanie w ramach projektu  Comeniusa, odbędzie się we wrześniu w Polsce – w Czerwonaku!

Czwarte spotkanie projektowe - 24- 28 IX 2012r.

W poniedziałek, 24 września 2012r. przyjechali do naszej szkoły goście
z krajów partnerskich, z którymi realizujemy projekt "Ramię w ramię
dla szczęśliwszej planety". W ramach serdecznego powitania społeczność
szkolna wraz z zaproszonymi gośćmi spotkała się w Hali Sportowej.Po
wysłuchaniu hymnów i przedstawieniu gości z Turcji, Katalonii
(Hiszpanii), Włoch, Węgier i Rumunii, wszystkich zebranych uroczyście
powitała Pani Dyrektor oraz Zastępca Wójta Tomasz Stellmaszyk. W
części artystycznej wysłuchano zespołu La Speranza, obejrzano
humorystyczną wersję "Czerwonego Kapturka", przygotowaną przez grupę
teatralną, prowadzoną przez panią Dorotę Garczarek. Wystąpił również
zespół tańca Poligrodzianie, a po poczęstunku, na boisku szkolnym
wszyscy zatańczyli w kręgu tańce wywodzące się z krajów naszych
zagranicznych przyjaciół. W kolejne dni - środę i czwartek - nasi
goście w towarzystwie uczniów i nauczycieli gimnazjum, odwiedzą między
innymi Centrum Edukacji Leśnej "Łysy Młyn", Park Orientacji
Przestrzennej w Owińskach, Termy Maltańskie, wieżę widokową na
Dziewiczej Górze i Puszczę Zielonkę. Zwiedzą także Poznań oraz Zamek w
Kórniku i Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. W czwartek i piątek
pożegnamy się, ale mam nadzieję, że pozostanie w nas dużo dobrych
wspomnień i wrażeń.



Program czwartego spotkania projektowego 24-28.09.2012.

Galeria zdjęć z czwartego spotkania projektowego

 

 

Piąte międzynarodowe spotkanie z Comeniusem: Hand in hand for a happier world

 

W dniach od 22 do 26 kwietnia 2013 w Coala Gimnazială Mătăsaru w Rumunii miało miejsce piąte spotkanie przedstawicieli szkół partnerskich z Turcji, Katalonii, Rumunii, Węgier, Włoch i Polski. Wczesnym rankiem, wponiedziałek 22 kwietnia, sześcioro uczniów pod opieką pani Krystyny Niedośpiał i Joanny Tomickiej-Cichowlas wyruszyli w podróż. Grupa dotarła na lotnisko w Berlinie, a następnie odleciała do Bukaresztu, gdzie powitała ją pani Elena Isac, koordynatorka projektu i nauczycielka ze szkoły w Mătăsaru. Poniedziałek zakończył się zakwaterowaniem w hotelu Dracula w Targoviste, dawnej stolicy Rumunii i zjedzeniem wspólnej kolacji. 

We wtorek uczniowie i nauczyciele odwiedzili partnerską szkołę w małej miejscowości Mătăsaru. Gospodarze powitali grupę projektową tradycyjnymi rumuńskimi przysmakami, zorganizowali twórcze warsztaty ekologiczne oraz  zaprosili na ciekawą prezentację projektu Natura 2000 w  Mătăsaru.

Kolejny dzień przyniósł wiele atrakcji. Zorganizowano wycieczkę do Parku Narodowego Piatra Craiului, położonego w górach Karpatach. Widoki, a także wąska, spiralna droga, zapierały dech w piersi. Nie lada atrakcją okazało się zwiedzanie zamku Vlada Tepesa, znanego jako Dracula. Amatorzy mocnych nerwów, czyli Karolina Karkut i Janek Dominiak, odważyli się również na zwiedzanie sali grozy. 

Czwartek, 25 kwietnia, poświęcony był przede wszystkim podziwianiu stolicy Rumunii. W Bukareszcie program obejmował wizytę w Ogrodzie Botanicznym, w Muzeum Historii Naturalnej  Grigore Antipa oraz spacer przed ogromnym budynkiem Parlamentu. Wieczorem wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni na pożegnalną kolację. 
W piątek, pełni wrażeń z pobytu w Rumunii, wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. 

 

Joanna Tomicka - Cichowlas

 

A oto jak wspominają pobyt w Rumunii nasi gimnazjaliści…

 

Rumunia zaskoczyła nas piękną pogodą - przez cały tydzień świeciło Słońce, a temperatura sięgała co najmniej 27 stopni Celsjusza. Krajobrazy zachwyciły wszystkich uczestników wyjazdu. Trójkątny hotel, w którym się zatrzymaliśmy, także nie pozostawiał nice do życzenia. Co prawda nie wszystkim smakowały jajka, które codziennie podawano na śniadanie, ale myślę, że wyjazd podobał się każdemu.

 

 Do szkoły w Rumunii wyruszyliśmy wcześnie rano w poniedziałek. Czekała nas długa droga. Udaliśmy się busem do Berlina, aby stamtąd wylecieć do Bukaresztu. Ze stolicy Rumunii do naszego hotelu dzieliło nas jeszcze około 80km. Nasz hotel znajdował się w miejscowości Targoviste, w której zwiedzaliśmy między innymi rezydencję transylwańskiego arystokraty Draculi. Szkoła gospodarzy znajdowała się około 40 km od naszego miejsca zakwaterowania. Byla ona bardzo mała. Co ciekawe, zajęcia szkolne były podzielone na 2 etapy. Rano uczyły się dzieci ze szkoły podstawowej, a po poludniu gimnazjaliści. Uczniowie przygotowali nam ciekawe zajęcia projektowe. Ze zużytej 5 litrowej butelki zrobiliśmy kolorowy śmietnik. Zwiedzaliśmy Parki Narodowe oraz muzea. Po długiej podrózy autokarem dotarliśmy do zamku Drakuli. Przez okna zamku zaobserwować można było przepiękny krajobraz górski. Jednak najbardziej zaciekawiło mnie Muzeum Historii Naturalnej w Grigore Antipa. Oglądaliśmy tam eksponaty zwierząt z całego świata w skali 1:1. Ogromne wrażenie zrobił na mnie model lwa morskiego. Był on monstrualnej wielkości. W Rumunii możemy zaobserwować wysoki poziom zanieczyszczenia środowiska. Biedniejsi ludzie poruszają się bryczkami.

Ramię w ramię dla szczęśliwszej planety - ostatnia wizyta projektowa w Turcji

 

Powoli zbliża się koniec projektu „Ramię w ramię dla szczęśliwszej planety”. Nadchodzi czas podsumowań i pożegnań. Podczas ostatniej wizyty projektowej w Turcji, przedstawiciele naszej szkoły mogli ponownie przeżyć niesamowitą przygodę, poznać odmienną, ciekawą kulturę i architekturę Turcji, rozsmakować się w tureckich potrawach, nacieszyć oczy przepiękną przyrodą i ze smutkiem pożegnać swoich przyjaciół z projektu Comenius.

W ostatnim spotkaniu naszą szkołę reprezentowały Pani dyrektor Emilia Korzep, koordynator projektu Pani Olga Ciesielska oraz cztery uczennice – Patrycja Jeżewska, Marlena Nikodem, Alicja Wlazło i Marysia Wróblewska.

Swoją przygodę rozpoczęłyśmy już w niedzielę na parkingu przed „Biedronką”. O godz. 12:30 nastąpiła zbiórka i wyjazd na lotnisko Tegel do Berlina, skąd około godz. 19:00 wystartował samolot, zabierając nas do Stambułu . Samolot wylądował szczęśliwie, należało się tylko uzbroić w cierpliwość i wytrwać do godziny trzeciej nad ranem. O tej porze odlatywał nasz kolejny samolot do miejscowości Samsun, w której czekali na nas Pan Fahretin Karadenir – dyrektor tureckiej szkoły i pan Umit Kilinc – nauczyciel języka angielskiego.

Nad ranem byłyśmy na miejscu. Powitało nas ciepłe poranne powietrze i uśmiechy gospodarzy. Wyruszyliśmy w dalszą drogę, tym razem minibusem, w kierunku Domu Nauczyciela w miejscowości Samsun. Pierwszy spacer tureckimi ulicami wywarł duże wrażenie. Wolnym krokiem dotarłyśmy do portu, a następnie zanurzyłyśmy się w gąszczu straganów, typowych dla tureckiego bazaru. Spacerując, rozmawiając, ciesząc się ciepłem tureckiego Słońca, nie zauważyłyśmy upływu czasu. O godz. 17:00 wyruszyłyśmy z powrotem na lotnisko, by odebrać nauczycieli i uczniów z Katalonii, Węgier i Rumunii. W ten sposób dobiegł końca pierwszy dzień naszej przygody.

We wtorek odwiedziłyśmy szkołę podstawową Buyukata Ilkogretim Okulu. Powitano nas bardzo serdecznie. Obejrzeliśmy sale lekcyjne, przywitaliśmy się z nauczycielami i zrobiliśmy mnóstwo zdjęć. Kolejnym niesamowitym miejscem na mapie naszej podróży były ruiny zamku w Niksar. Kiedy wspięłyśmy się na wzgórze, nie mogłyśmy nacieszyć oczu przepięknymi krajobrazami. Po wspinaczce, udałyśmy się na spotkanie z burmistrzem miasta, który opowiedział nam o mieście Niksar, o swojej pracy i zaprosił nas na wspólny obiad. Po posiłku, każdy z nas otrzymał certyfikat spotkania.

W środę opuściłyśmy Niksar, docierając do miejscowości Tokat. Naszą szczególną uwagę zwróciła to jaskinia Ballica. Położona głęboko w górach, zachwyca i zdumiewa swoim bogactwem. Stanowi tajemniczy i podziemny świat pełen różnorodnych rzeźb, tworzonych przez tysiące lat. Jaskinia wywarła na nas ogromne wrażenie, ale okazało się, że to dopiero początek pięknych obrazów. Po wydostaniu się na powierzchnię ziemi i zaspokojeniu pierwszych oznak głodu, przepysznym tureckim kebabem, rozpoczęliśmy wspinaczkę do Zamku Tokat. Zachwycające widoki i niczym nieposkromiona przestrzeń, to wrażenia, które na długo zapadły w naszą pamięć z tamtego dnia.

Czwartek był ostatnim dniem, który mogliśmy spędzić z przyjaciółmi z projektu Comenius. Dzień ten okazał się źródłem kolejnych, urzekających swoim pięknem obrazów. Tym razem wyruszyłyśmy do miejscowości Amasya, położonej w wąskiej dolinie rzeki i otoczonej z obu stron szczytami Gór Pontyjskich. Amasya jest idealnym miejscem dla miłośników sztuki i historii. To tutaj znajdują się grobowce pontyjskie. Wykute w skale w zboczu górskim przykuwają uwagę swoją wielkością. My mieliśmy przyjemność wspiąć się jeszcze wyżej i zwiedzić zamek Harşena, a następnie przejść spacerem wzdłuż charakterystycznych domów osmańskich, będących ogromną atrakcją dla osób zafascynowanych architekturą z czasów dawnego Imperium.

Ale nadszedł i najsmutniejszy moment naszego spotkania - czas pożegnania z kolegami i koleżankami ze szkół partnerskich projektu. Przejęte, smutne, spoglądałyśmy przez okno autobusu. Spotkanie w Turcji na długo pozostanie w naszych wspomnieniach.

 

Olga Ciesielska

A oto jak wspominają pobyt w Turcji nasi gimnazjaliści…

WSPOMNIENIA Z TURCJI

  W dniach 27-30. maja wraz z trzema innymi uczennicami - Patrycją (z IIIa), Marleną i Marysią (z IIIb) – oraz Panią Dyrektor  i Panią Olgą Ciesielską uczestniczyłam w spotkaniu w Turcji w ramach projektu Comenius.

Dotarcie do Niksar, miejscowości docelowej, zajęło nam kilkanaście godzin. Nie przeszkadzało mi to, bo lubię długie podróże. W niedzielę wyjechałyśmy busem spod szkoły do Berlina, stamtąd przeleciałyśmy samolotem do Stambułu, a potem do Samsunu. Nasza podróż zakończyła się około godz.02.30 w poniedziałek. Marzyłam wtedy tylko o tym, aby położyć się na podłodze i spać. Ku mojemu niezadowoleniu musiałyśmy pojechać jeszcze do hotelu. Tam miałyśmy trzy godziny, żeby przespać się w jednym  pokoju. Zdziwiłam się, ile może dać tak niewiele godzin snu – o siódmej rano czułam się jak nowo narodzona i z chęcią ruszyłam na spacer po Samsunie. Towarzyszył nam nauczyciel oraz dyrektor szkoły z Turcji. Bardzo spodobał mi się Samsun oraz to, że nigdzie nie trzeba było się spieszyć. Po południu dołączyły do nas nauczycielki z Katalonii oraz grupa z Rumunii. Do rodzin, u których mieszkałyśmy, dotarłyśmy dopiero wieczorem. Razem z Pati mieszkałyśmy u Aseny i Aleyny, Turczynek, które już znałam, bo w ramach tego projektu  były  w Polsce we wrześniu.

We wtorek byłyśmy w tureckiej szkole, potem spotkałyśmy się z burmistrzem miasta. Do naszej comeniusowej grupy dołączyły Turczynki, u których mieszkałyśmy, oraz ich paczka znajomych. Było nas za dużo na podróżowanie 12-osobowym busikiem, więc sześć  z nas (my cztery oraz dwie Turczynki) jechało samochodem, co bardzo mi się podobało.

Następnego dnia zobaczyłyśmy jaskinię Ballica oraz miejscowość Tokat. Jaskinia była tajemnicza i piękna za sprawą stalaktytów, stalagmitów i stalagnatów. Chętnie zwiedzałam ruiny, po których można było się wspinać i z góry podziwiać wspaniałe widoki.

Niestety, Turczynki nie mogły pojechać z nami na tę wycieczkę, czego bardzo żałowałyśmy. Za to wieczorem, gdy już miałyśmy czas wolny, poszliśmy trzynastoosobową grupą na spacer po Niksarze. Rozbawiło mnie to, że Asena i Aleyna założyły kurtki, mimo że około godziny 21.00 były 23’C.

W czwartek rano musiałyśmy pożegnać się z rodzinami. W ciągu dnia zwiedzałyśmy ruiny w Amasyai.Potem wyruszyłyśmy w drogę powrotną, która zdawała mi się być dłuższa niż podróż do Turcji.

Najbardziej z tych czterech dni  podobał mi się czas spędzony u tureckiej rodziny. Uczyłyśmy się wtedy języka  tureckiego i nauczałyśmy języka polskiego oraz rozmawiałyśmy przez Google translate . Nie oznacza to, że „nasze” Turczynki nie znały  angielskiego!  Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze się z nimi dogadywałyśmy, ale dzięki internetowemu tłumaczowi mogłyśmy pójść na łatwiznę. Nie poznałyśmy całej rodziny Aseny i Aleyny (miały one liczne rodzeństwo), ale ich starsza siostra oraz mama były  równie sympatyczne jak bliźniaczki. Gdy wyjeżdżałyśmy, obdarowały nas prezentami oraz powiedziały, że chciałyby, żebyśmy zostały dłużej.

Pozytywie zaskoczyli mnie Turcy – nie spodziewałam się, że to tacy pogodni, kontaktowi i pomocni ludzie – jednak rozczarowała mnie turecka kuchnia. Wiedziałam, że Turcja to kraj kebabu, ale nie myślałam, że lubią tam aż tak pikantne smaki. Osobiście, nie lubię smakowania nowych potraw, a najchętniej jem naleśniki i pierogi na słodko, kurczaka, rosół, zupę pomidorową… Tam o takim jedzeniu mogłam co najwyżej pomarzyć. Nawet spaghetti ani pizzy nie mogłam zamówić! Rekompensatą za to był wakacyjny klimat, który tam panował. Zawdzięczałyśmy go głównie letniej pogodzie, która nas nie opuszczała. Cały czas świeciło słońce, a termometry wskazywały ok. 25’C.

Cieszę się, że mogłam wziąć udział w projekcie Comenius. Mam nadzieję, że znajomości, które podczas niego zawarłam przetrwają dłużej.

Alicja Wlazło

 
Październik 2017
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5